środa, 27 stycznia 2016

"Czasem nie trzeba lat by stać się kimś ważnym dla drugiej osoby, nie potrzeba miesięcy by poznać się dobrze, nie potrzeba dni by stwierdzić co się czuję, nie potrzeba godziny by tęsknić."

Jest przepięknie, aż brak mi słów, ale uwielbiam to, uwielbiam jak jest teraz! 



Zbieram sie do pracy, miłego dnia! 

niedziela, 17 stycznia 2016

Za mną intensywne 2 tygodnie, właściwie leci już 4 miesiąc mojej intensywności :)
Nie wiem jak to jest możliwe, ale naprawdę mnie to nie nudzi. Wręcz uzależniłam się od tego!

Ostatnie tygodnie są po prostu takie jak ja chce żeby były, są takie jakie chciałam od dawna.. ogromnie mnie to cieszy bo wreszcie coś się układa, wreszcie czuję się bezpiecznie przy osobie która zaczyna znaczyć dla mnie coraz więcej :) Niewiarygodne, ale życie płata nam figle, na każdym kroku, ale w tym przypadku jestem mega szczęśliwa!

mam super prace którą bardzo lubie, a co najważniejsze już tydzień pracuję na swoją emeryturę! Brawo ja, naprawdę  cieszy mnie to :)

W przyszłym tygodniu planuje kupić łóżko, kolejny punkt z mojej listy odhaczony, tak, tak mam taką listę rzeczy które w najbliższym czasie muszę zrobić i nie ma nic bardziej przydatnego :) Uwierzcie mi!

Naprawdę jest tak super, że nawet nie chce tutaj o tym pisać bo boję się, że to pryśnie, ale może nie, wystarczająco się wyczekałam!






kocham najmocniej na świecie ! 


czwartek, 7 stycznia 2016

I choć od kilku miesięcy staram się może nie tyle co staram, ale uczę  się tego aby zapanować nad swoim życiem, niestety w pewnych sytuacjach się po prostu nie da. Może nie chce, a może jeszcze nie potrafię, ale to kwestia czasu, kiedyś nie do pomyślenia było mi żebym zasypiała sama i budziła się sama, a dziś to dla mnie chleb powszedni, pamiętajmy, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Naprawdę nie ma nic w tym złego, teraz to wiem. Dobra dość bo i tak nikt tego nie zrozumie prócz mnie. 


Muszę wstać jutro o godzinie 7, jechać do lekarza no i koniec wolności czas do pracy! Genialne plany są na Luty :) nic tylko odliczać!


Kocham takie dni kiedy wiem, że wyciągam z nich wszystko, no dobra siłkę dziś olałam, ale to przez to, że Were musiał dopaść katar i ból gardła. 


piosenka przez którą nie będę mogła dziś zasnąć! 


sobota, 2 stycznia 2016

Chyba trochę się zapomniałam, a przede wszystkim zapomniałam już jak to jest do kogoś pasować.
Nie wiem czy kiedykolwiek poczuje to czego tak naprawdę oczekuje, boję się tego okropnie.
Bo nawet nie wiecie jak beznadziejnie jest poznawać ciekawe i dobre osoby, które są tylko i wyłącznie kolejnymi znajomymi, kiedy tak w głębi serca chciałoby się czegoś innego. Boję się, że zapomniałam jak to jest wiedzieć/czuć, że to jest właśnie"TA" osoba. Przynajmniej otworzyłam się na ludzi bądź co bądź to mnie ratuje!
Sylwester? Dużo by mówić, ale całkiem konkretnie!
Mój przyjaciel uświadomił mi dziś, że nie nadąża za mną, ale nie załamujmy się to tylko przejściowy okres.








Dziś Sobota, co za tym idzie? miasto, again, again.

czwartek, 31 grudnia 2015

Dla Ciebie

Najchętniej wstawiłabym tutaj jedną piosenkę która 100% oddałaby to co myślę, ale to byłoby za proste. Nie każdy by to zrozumiał.
 Cały rok składał się z upadków i podnoszeń sobie coraz wyżej poprzeczki.
Tak na dobrą sprawę ostatnie 3 miesiące nauczyły mnie więcej niż ostatnie lata, a dlaczego? Bo musiałam nauczyć się żyć bez Ciebie. Dałam rade, chyba.   Do czego doszłam w tym roku? Do akceptacji samej siebie, wywalczyłam w sobie zawziętość, wiecie nie chodzi mi tutaj o przenoszenie gór, tylko takie podstawowe życiowe sytuacje, w których kiedyś się poddawałam. Przede wszystkim zrozumiałam, że nigdy przenigdy nie można odpuszczać bo zawsze będzie ktoś lepszy od nas, zawsze ktoś inny może zawrócić w głowie bliskiej nam osobie,
Uwierzcie mi doświadczyłam tego z dwóch stron. Chociaż może o to nam chodzi, przecież całe życie szukamy czegoś co nas uszczęśliwia, dlaczego z tego nie skorzystać. Zawsze powtarzałam, że ludzie to egoiści. Podpisuje się pod tym dwoma rękami. Jedyne co pozostaje to żal i milion wspomnień tylko tyle.

Przywitam 2016 rok całkiem spontanicznie z miastem do którego podchodzę z mega dystansem, ale też z  ogromnym sentymentem. Wiecie 'forever' i te sprawy! A może i nie wiecie. Wiesz tylko ty i ja.

Chciałabym Wam wszystkim życzyć żeby każdy znalazł w sobie motywacje w dążeniu do celu, żeby ten NOWY rok niekoniecznie był lepszy, ważne żeby był nasz. Bo nie ma nic lepszego jak poczucie, że zrobiliśmy wszystko tak jak chcieliśmy.

A ja żałuje tylko jednego, ale to wiem tylko ja i M.

Ej wiecie co przypomniał mi się dziś świetny zespół którego słuchałam z każdą bliską mi osobą, nie ważne, że ich piosenki są smutne, ważne, że niosą ze sobą same dobre wspomnienia.

Nie wiem jakie zdjęcie dodać.
hmm

dodaje zdj z moich wakacji, z chwil które były ostatnimi fajnymi chwilami w tym roku! Bo mimo wszystko.

wtorek, 22 grudnia 2015

Nie wiem jak to się dzieje, ale od jakiegoś tygodnia chodzę po sklepach w nadziei, że to jest ostatni już raz i zamiast wychodzić z prezentami dla bliskich, wychodzę z rzeczami dla siebie.
Mam nadzieję, że nie spale jutro domu moimi wypiekami, bądźmy w dobrej myśli!
A co do dzisiejszego dnia to bardzo pozytywny, naprawdę inaczej się tego określić nie da!
I uwierzcie mi to jest ten dzień, gdzie na końcu zdania dawałabym wykrzyknik i to nie ze złości, ale z bardzo dobrego humoru!
mykam spać, misie kolorowe dobranoc!

niedziela, 20 grudnia 2015

Dzisiejsze niebo, choć cudowne wcale nie pozwala mi poczuć magii świąt może dlatego, że na niebie widać dziś milion gwiazd + dodatnia temperatura kojarzy mi się tylko i wyłącznie z wakacyjnymi wieczorami spędzonymi w ogrodzie.. Ogólnie jak to K. powiedziała, u mnie każdego dnia może wydarzyć się wszystko i nie wiem czy to przez moje tempo jakie sobie narzucam, czy może przez znajomości które do niczego poważnego nie prowadzą, ale mimo wszystko są. Już powoli zaczynam być zmęczona, zmęczona zajmowaniem się wszystkim czym popadnie byle żeby się nie zastanawiać nad tym co było. Bo ja naprawdę nie umiem już stać w miejscu, uwierzcie mi nawet jakbym chciała z całego serca, to już zapomniałam jak to jest.
Wiedziałam, że pewnych rzeczy żałuje się po fakcie, wiedziałam też, że przyjdzie taki dzień kiedy odpuszczę sobie wszytki myśli typu"jakby to było GDYBY.." I wiedziałam, że wtedy to nie ja będę żałować.

Czy naprawdę chce święta?
Chce je tylko i wyłącznie z jednego powodu, po prostu cudowną chwilą jest zjeść kolacje z najbliższymi, cudowną chwilą jest zrobić kolejne zdj rodzinne do kolekcji. Cudowne jest ubrać się tak samo razem z mama i babcia.Właściwie to jest ich kilka.  A tak poza tym uważam, że te święta będą jedne z gorszych, sami pomyślcie dlaczego.

Nie mam prezentów...dobrze, że choinka już ubrana. Dobrze, że mam chęci żeby upiec pełno ciast i ciasteczek. Dobrze, że .. no właśnie dobrze, że będę mogła jeść tyle na ile będę mieć ochotę.