Powinnam już dawno wstać z łóżka, ale nie mam dziś siły, bo dziś jest taki dzień gdzie nie wierze w ludzi i w ich zamiary. Po prostu cały dzień najchętniej bym przepłakała, leżąc pod kołdrą.
nie wierze w przyjaźnie damsko- męskie, kiedyś dałabym się za to pokroić, ale to może dlatego, że miałam kogoś takiego co też w to wierzył, ale widocznie trochę mniej ode mnie.
A teraz w każdym widzę coś co zniechęca mnie, odpycha mnie od tej osoby.
Bo każdy jest egoista i każdy myśli tylko i wyłącznie o sobie i o tym jak pewne pragnienia zaspokoić.
wybaczcie mi moje nastawienie, ale to chyba przez to, że od jakiegoś miesiąc nie jadłam czekolady, no może kosteczkę, ewentualnie dwie. A zdecydowanie mam ochotę na cała tabliczkę.
Lece z marsem po czekoladę, CIAO.
piątek, 6 listopada 2015
czwartek, 5 listopada 2015
Nie wiem co myślę, nie wiem co robię, nie wiem nic. Mało MNIE w tym wszystkim, ale wiem, że kompletnie mi to nie przeszkadza, jedyne co mi przeszkadza to moje włosy, ich dni są policzone!
Wiecie co oznaczają te dwa zdania wyżej? Brak mi natchnienia co oznacza, że mój humor mieści się w normie, prawidłowo!
Uzależniłam się od kawy, moje pierwsze tak poważne uzależnienie, śmiech na sali.
wieczorkiem siłownia, dziś sobie nie odpuszczę, nie ma opcji.
Wiecie co oznaczają te dwa zdania wyżej? Brak mi natchnienia co oznacza, że mój humor mieści się w normie, prawidłowo!
Uzależniłam się od kawy, moje pierwsze tak poważne uzależnienie, śmiech na sali.
wieczorkiem siłownia, dziś sobie nie odpuszczę, nie ma opcji.
wtorek, 3 listopada 2015
Obracamy się w takim towarzystwie które w pewnym stopniu, odzwierciedla nas samych i ile dasz tyle dostaniesz chyba, że mowa o przyjaciołach którzy są bezinteresowni. Co ja mogę powiedzieć o wczorajszej sytuacji, może tylko tyle, że przyciągamy to co chcemy, a ta sytuacje wyobrażałam sobie milion razy i jak dochodzi do czegoś takiego to i tak nie wiesz co powiedzieć i jak się zachować, już wcześniej pisałam, że nie trzeba słów wystarczy samo spojrzenie które zawsze jest odzwierciedleniem tego co czujemy, tego jak się czujemy. Ja wczoraj widziałam ogromy smutek w człowieku, który zawsze miał wyjście z krytycznych sytuacji, ale już się przekonałam, że tacy ludzie w 95% nie radzą sobie z tym co się dzieje dookoła ich samych. Bo gdyby tak nie było to pewnie w Niedziele nie musiałabym palić znicza na grobie mojego znajomego. I chyba nigdy nie pogodzę się z tą sytuacją bo ilekroć o tym myślę to łzy napływają mi do oczu.
Pewnych rzeczy nie jestem w stanie zrozumieć, a może zrozumiałam je dobitnie i w tym właśnie tkwi problem.
Pewnych rzeczy nie jestem w stanie zrozumieć, a może zrozumiałam je dobitnie i w tym właśnie tkwi problem.
czwartek, 29 października 2015
Nienawidzę momentów kiedy muszę walczyć sama ze sobą, właściwie nienawidzę wszystkich tych momentów kiedy wmawiam sobie, że walcze, a tak naprawdę się poddaje. Każdy dzień pisze nam historie, wstając rano w najmniejszym stopniu nie spodziewałam się tego, że skończę go z marnym humorem.
nie wiem po co pisze takie mało znaczące wywody, ale to mój blog i moge sobie robić tutaj co chce i to mnie ratuje.
nie wiem po co pisze takie mało znaczące wywody, ale to mój blog i moge sobie robić tutaj co chce i to mnie ratuje.
nie da się nie wracać, jak taki słodziaczek codziennie na mnie czeka!
Mamy piękną Jesień, aż nie mogę w to uwierzyć, bo wczoraj jak głupia z całych sił próbowałam zapamiętać te widoki. Jak zawsze uważałam, że wiosna to dobra pora roku na zamiany i nowe postanowienia tak uległo to diametralnej zmianie, bo teraz wiem, że opadające liście wcale nie symbolizują końca tylko dla mnie jest to symbol nowego początku, tego się trzymajmy i oby takie nastawienie towarzyszyło mi zawsze, nawet w chwilach zwątpienia. Ja uciekam, jadę w magicznie miejsce mojego dzieciństwa tam też jest pięknie, a przede wszystkim tam jest swojo.
a tu kilka zdjęć z wczorajszego tripu jakże blisko mieszczącego się od naszego miasta.
chyba zmieniam kolor włosów, bo mój blond mnie już znudził
czwartek, 22 października 2015
Większość myśli, że stabilizacja w życiu to dobra sprawa, bo przecież jest stabilnie co oznacza, że mamy pełną kontrole nad tym co się dzieje, chodzi mi o naprawdę przyziemne sprawy, a ja teraz wiem, że to jest najczęstszy błąd jeśli chodzi o każda sferę życia, człowiek umie się cieszyć, ale docenia to dopiero wtedy jak jest smutny, a przecież to jest jak najbardziej ludzkie zachowanie tylko, że od małego słyszmy "nie smuć się" i to wszyscy dokoła ludzie, nauczyli nas, że smutek jest zły, a ja uważam, że smutek jest nam jak najbardziej potrzebny i powinien być tak samo akceptowany jak radość czy zadowolenie. I to prawda, że człowiek zaczyna postrzegać wszystko dopóki nie upadnie, dopóki nie zostanie przyparty do muru, mam nadzieje, że wyciągam z tego wszystkiego ważna lekcje, lekcje swojego życia co przyniesie mi w przyszłości same plusy. Uciekam spać bo jutro do pracy, dobranoc
sobota, 17 października 2015
Bez miłości nie da się żyć, ja właśnie umieram. Może już umarłam, może jest 1 w nocy, a ja jestem cały dzień o litrach wody i jednej kawie. Okropnie jest patrzeć komuś w oczy i nie widzieć nic, a stwierdzenie ' oczy nie kłamią' jest w 100% prawdziwe, chyba, że okłamujemy samych siebie.
I chciałabym być tak gdzie byłam dokładnie miesiąc temu, bo to był ostatni czas który mnie uszczęśliwił.
Lubicie paradoksy?
to patrzcie na te zdj i przeczytajcie jeszcze raz to co napisałam.
I chciałabym być tak gdzie byłam dokładnie miesiąc temu, bo to był ostatni czas który mnie uszczęśliwił.
Lubicie paradoksy?
to patrzcie na te zdj i przeczytajcie jeszcze raz to co napisałam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










